sty 09 2004

„Błogość”


Komentarze: 1

Weś mnie za rękę

I po prowadź mnie do drogi

I idź nią ze mną

Szepnij mi chodź

I już się nie będę bał

Dnia i nocy

Nie jestem już sam

 

Weś mnie za rękę

Po prowadź mnie do urwiska

I popchnij

Będę spadał

Aż się rozpadnę

Już się nie będę bał

Dnia i nocy

Bo już nie istnieje

myszak : :
pedagog
09 stycznia 2004, 17:54
Pięknie piszesz...

Dodaj komentarz